Portfolio/Teka Portretowa i wystawa promocyjna « Indywidualności polskie »

Indywidualności Polskie

W roku 2009 z inicjatywy Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, powstało pod patronatem Biblioteki Narodowej w Warszawie portfolio, składające się z 44 czarno-białych sygnowanych i numerowanych portretów z okresu 1972-1995, opatrzonych moimi komentarzami w języku polskim, angielskim, niemieckim, francuskim i hiszpańskim.

Dyrektor Zamku Królewskiego w Warszawie, który obdarzony został Portfolio przez Stowarzyszenie Autorów ZAiKS, Profesor Andrzej Rottermund, opatrzył je słowem wstępnym.

Portfolio jest kartonowym pudełkiem formatu 7x32x45cm, wraz ze zdjęciami w obwolutach, informacjami wstępnymi i komentarzami spełnia wszelkie kryteria archiwalnego obiektu muzealnego i jako książka artystyczna opatrzona jest ISBN.

Portfolio może stanowić prestiżowy podarunek dla gościa nabywcy Teki.
Jeżeli ta Teka miałaby zostać przekazana instytucji kultury bądź gościowi nabywcy, to istnieje możliwość dodrukowania do Teki karty Donatora w formacie 23x36cm,
zawierającej uzgodniony tekst.
Osobom zainteresowanym zakupem Teki jestem gotów zademonstrować jej oryginalny numerowany egzemplarz w uzgodnionym na tę okoliczność terminie.

Prezydent Bronisław Komorowski obdarzył Portfolio Muzeum Europy w Brukseli, Orange Polska S.A., przekazała do Biblioteki Polskiej w Paryżu i Muzeum Historii Fotografii w Krakowie. PKO Bank Polski kupił Bibliotece Narodowej, Międzynarodowe Targi Poznańskie Muzeum Narodowemu w Poznaniu, Kulczyk Investments Bibliotece Uniwersytetu Jagiellońskiego i Prezydentowi Republiki Federalnej Niemiec Horstowi Köhlerowi, a Stowarzyszenie Autorów ZAiKS Zamkowi Królewskiemu i Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Marszałek Województwa Mazowieckiego Muzeum Moritzburg w Halle, a Marszałek Województwa Dolnośląskiego Muzeum Narodowemu Ukrainy we Lwowie, kupując ją za sumę 30 tysięcy złotych.

Wystawy promocyjne Portfolio odbyły się: jesienią 2015 w Museum Moritzburg w Halle (Salle), w 2016 r. pokazano je w arteco gallery w San Sebastian, Europejskiej Stolicy Kultury i Sala de Exposiciones Auditorio y Centro de Congresos Victor Villegas w Murcji. W 2017 r. wystawę Portfolio zaprezentował Polnisches Institut w Wiedniu.

Wcześniej wystawy promocyjne Portfolio odbyły się m.in. w Internationales Zeitungsmuseum, Aachen, Bibliothèque Polonaise w Paryżu (BPP), Polský Institut, Praha – Dum  Uměni, Opava, Lietuvos Mokslų Akademijos Vrublevskių Bibliotekoje, Vilnius/Wilno.
W Bibliotekach: Narodowej, Jagiellońskiej i Uniwersytetu Warszawskiego, Galerii im. Ślendzińskich w Białymstoku i Galerii Amfilada Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie.
Wielkoformatową wystawę plenerową Portfolio, zaprezentowano w Galerii na Płocie Ogrodu Saskiego w Lublinie.

  • Istnieją 2 formaty, 14 poziomych i 30 pionowych, zdjęć wystawy promocyjnej Portfolio dostosowane do możliwości sal ekspozycyjnych.
  • Wystawa mała składająca się z 44 zdjęć 23x36cm i 6 plansz informacyjnych, w aluminiowych chronionych pleksi ramach formatu 33,5x46cm w skrzyni transportowej 77x120xh68cm.
  • Wystawa większa to 44 zdjęcia 40x60cm i 6 plansz informacyjnych, w aluminiowych oszklonych ramach 50x70cm, transportowanych w 4 profesjonalnych skrzyniach 70x78xh72cm.
Indywidualności Polskie

Muzeum Narodowe w Gdańsku wydało do swojej wystawy "Indywidualności polskie"
52 stronicowy katalog formatu 23,5x33cm, prezentujący całość projektu, który można nabyć za 100zł + 13zł kosztów przesyłki według danych kontaktowych na końcu zestawienia.


Indywidualności Polskie

Podobnie 132 stronicowy hiszpańskojęzyczny katalog formatu 22,5x22,5cm., wydało w związku z wystawą w San Sebastian, wrocławskie Biuro Festiwalowe Impart.
Można go nabyć za 100zł + 13zł kosztów przesyłki.






Wystawa i album « Portret bez twarzy »

Portret bez twarzy

We wrześniu i listopadzie 2013 na Zamku Królewskim w Warszawie, odbyła się premiera 150 zdjęciowej czarno-białej i barwnej retrospektywnej wystawy «Portret bez twarzy». Sumuje ona moje 40-letnie próby tworzenia subiektywnego portretu polskiej inteligencji.

Z Zamku Królewskiego wystawa pojechała do Muzeum Narodowego we Wrocławiu,
później do Muzeum Historii Fotografii w Krakowie, Biura Wystaw Artystycznych w Rzeszowie, Muzeum Narodowego we Lwowie i Nacionalinis M.K. Čiurlionio dailės muziejus w Kaunas/Kownie.

Portrety wystawy są przeciwstawne wymaganemu powszechnie w zglobalizowanym świecie identyfikującemu zdjęciu antropometrycznemu.
Twarze formowane obiektywami, zanurzone w ciemności, krańcowo rozświetlone,
portrety powstałe z nałożenia negatywów i pokazania tylko sylwetek, dają współczesny obraz człowieka, mimo, że twarze bywają nieostre, zakryte albo zastąpione rękami.
Portretem może też być przecież zapisany na zasadzie « Pars pro toto » kawałek twarzy.
Bywają portrety uzupełniane wieloznacznymi rekwizytami, które pozwalają widzowi dopełnić obraz swoimi wyobrażeniami.

Za koncepcję i przygotowanie wystawy oraz jej polsko/angielskojęzycznego katalogu Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego uhonorował mnie swoją Doroczną Nagrodą w Dziedzinie Sztuk Wizualnych.

  • Na wystawę składa się 25 poziomych i 42 pionowych, razem 67 zdjęć czarno-białych formatu 40x60cm, w aluminiowych oszklonych ramach 50x70cm, przewożonych w 5 skrzyniach transportowych 70x80xh70cm;
  • 49 pionowych zdjęć barwnych 50x60cm w aluminiowych chronionych pleksi ramach 80x90cm, przewożonych w 3 skrzyniach transportowych 60x85xh110cm;
  • 11 poziomych i 23 pionowe, razem 34 zdjęć czarno-białych i barwnych, 25,5x37,5cm w aluminiowych chronionych pleksi ramach formatu 33,5x46cm oraz 14 plansz tytułowych i informacyjnych formatu jak poprzednio, przewożonych razem w skrzyni transportowej 77x115xh68cm;
  • 5 pionowych plakatów 70x100cm w aluminiowych chronionych pleksi ramach 72x105cm w kartonowym pudle transportowym.

Organizatorem wystawy i wydawcą katalogu jest Fundacja Rozwoju Fotografii,
której Prezesem jest Mariusz Klonowski. Wystawa i jej katalog powstały przy wsparciu Narodowego Centrum Kultury i stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Orange Polska S.A.

160 stronicowy polsko/angielskojęzyczny album/katalog w formacie 23x31,5cm, zawiera wszystkie 150 zdjęć wystawy z moimi komentarzami i problemowymi tekstami na temat fotografii portretowej, jak też sytuacji fotografa.

Publikację można kupić za 140 zł plus 16,60 zł kosztów przesyłki, według danych na końcu zestawienia.


« Twarzą w twarz »

Twarzą w twarz

Społeczną powinnością portrecisty od której dystansuje się moimi portretami subiektywnymi jest czytelne i oczywiste pokazywanie twarzy.
Ludzie kochają rozpoznawać i utożsamiać się z ważnymi i wybitnymi, dlatego zdjęcia na których widać bohaterów dokładnie uchodzą w powszechnym odbiorze społecznym za dobre. Idealizowana tradycja pałacowych galerii przodków ukształtowała potrzeby i gusty ogółu narzucając tradycyjne sposoby postrzegania. W moim warsztacie powstało sporo portretów uwodzących swoją powierzchownością, które uchodzą dlatego za dobre.
Z braku pomysłu budowałem prostackie sytuacje, mając nadzieję że fizis fotografowanego zauroczy widza.
Z takich zdjęć powstała komplementarna do « Portretu bez twarzy » wystawa « Twarzą w twarz ».

  • Wystawa składa się z 39 pionowych zdjęć barwnych formatu 50x60cm w aluminiowych chronionych pleksi ramach 80x90cm, które podróżują w 2 skrzyniach transportowych 60x85xh110cm.

Wystawa ta po prezentacji w Galerii Ratusza w Rzeszowie pokazywana była w Galerii Amfilada Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie, wiosną 2015.

Wystawie nie towarzyszy na razie katalog, dlatego można ją obejrzeć tylko na mojej stronie www.gieraltowski.pl


« Ring »

Ring - plakat wystawy

Powstała we współpracy z komisarzem Adamem Mazurem na zamówienia Centrum Sztuki Współczesnej "Znaki Czasu" w Toruniu i była tam prezentowana wiosną 2015, a potem w Galerii PAcamera w Suwałkach. W 2017 prezentował ją Polsky Inštitút w Bratysławie, a później Muzeum Śląska Opolskiego w ramach 7 Opolskiego Festiwalu Fotografii.


Przejrzeliśmy ok. 300 tysięcy czarno-białych negatywów mojego archiwum z lat 1975-1985 i wybraliśmy 110 portretów, wykonanych przeważnie do wywiadów prasowych.
Jak w bokserskim Ringu bo tak nazywała się rubryka w ilustrowanym tygodniku "itd", dziennikarz i fotograf spotykali się niezależnie od siebie ze swoim bohaterem, a później ich połączone relacje pojawiały się w druku.

Pisałem listy osób, które chciałem portretować i szukałem dziennikarzy, którzy chcieliby z nimi rozmawiać, albo realizowaliśmy wspólnie redakcyjne zamówienia.

Pokazuję moich ulubionych artystów, zasłużonych naukowców, działaczy chłopskich, robotników i socjalistycznych menadżerów. Margines stanowią fotografowani do archiwum opozycjoniści. Liczniejszą grupę tworzą rządowi pro-komunistyczni doradcy, marksistowscy eksperci i komunistyczni ideolodzy, zamawiani przez redakcje.

Tacy wtedy byliśmy. Jak zazwyczaj napiszę krótkie komentarze do portretów i będę starał się wydać to świadectwo czasów zamknięte w twarzach moich współczesnych.

Ta wystawa zmienia się dynamicznie. Po  prezentacji w Toruniu wymieniliśmy na lepsze 12 zdjęć. Mała sala Instytutu Polskiego w Bratysławie ograniczyła liczbę prezentowanych prac do 98, było to o tyle korzystne, że wystawa zmieściła się w 2 skrzyniach. Po prezentacji w Muzeum Śląska Opolskiego, wyjęliśmy 22 portrety pisarzy oraz 3 inne i uzupełniliśmy "Ring" do 98 innymi interesującymi zdjęciami.

  • Wystawa składa się obecnie z 16 poziomych i 82 pionowych, łącznie 98 zdjęć kopiowanych w technologii Digigraphie na Traditional Photo Paper, wielkości 27,3 x 40,3cm. Fotografie obramowane są czarnym 3cm passe-partout, chronione 2mm pleksi i oprawione w wąskie czarne matowe ramki aluminiowe formatu 33,5x46cm.
  • Jest transportowana w 2 profesjonalnych skrzyniach o wymiarach 77x115xh68cm.

Wystawie towarzyszy na razie częściowy 32 zdjęciowy katalog, a w całości można ją obejrzeć na www.gieraltowski.pl


« Pisarze »

Portrety literackie - plakat wystawy

Na przełomie 2017/2018r., z wystawy "Ring" wypączkowała wystawa "Pisarze".
Po nawiązaniu współpracy z Muzeum Literatury okazało się, że oprócz 22 zdjęć pisarzy pokazywanych w ramach "Ringu" mam w archiwum więcej dobrych zdjęć ludzi pióra.

Powstała samodzielna wystawa, której premiera odbyła się w lutym 2018 r.,
w Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie, a później prezentowana będzie w ramach Rybnickiego Festiwalu Fotografii i w Wodzisławiu Śląskim.

  • Wystawa składa się z 42 zdjęć czarno-białych i 8 barwnych, łącznie 50 sztuk,
    10 poziomych i 40 pionowych. Zdjęcia 27,2 x 40,3cm. obramowane są czarnym 3 cm passe-partout, oprawione w wąskie czarne matowe, aluminiowe ramki 33,5 x 46cm., przykryte pleksi.

    Przewożone są w profesjonalnej skrzyni transportowej o rozmiarach 77x110xh67cm.

Staram się wyprodukować katalog tej wystawy, na razie można ją obejrzeć na stronie www.gieraltowski.pl


« REMAKE »

Pamięci zmarłego dziś w Arnhem, przyjaciela,
historyka sztuki i znawcy fotografii
Keesa Broosa, wystawę tę poświęcam.

Remake - plakat wystawy

W latach 80-tych wystawa moich portretów Polaków przetoczyła się między innymi przez renomowane muzea Mediolanu, Monachium, Baden-Baden, Oslo, fińskiego Iyvaskyla i zakończyła się na zaproszenie Aleksandra Gieysztora na Zamku Królewskim w Warszawie w 1988 roku.

W ramach tego tournée w 1984 była pokazywana w holenderskim Frans Hals Museum w Haarlem i Museum voor Moderne Kunst w Arnhem.
Dlatego kiedy w Arnhem organizowano Festiwal Kultury «Passage Oost - Europa», dyrektorka Muzeum Liesbeth Brandt Corstius i jej mąż Kees Broos zaprosili mnie do portretowania uczestników Festiwalu. Powstające portrety wieszałem sukcesywnie w Centrum Festiwalowym, Schouwburg. Jesienią 1990 przez 2 tygodnie fotografowałem Rosjan, NRD-owców, Polaków i Holendrów. Malarzy, aktorki i reżyserów, kompozytorów i dyrygentów, jazzmanów, historyków, pisarzy, rzeźbiarzy, architektów i sztab organizacyjny Festiwalu. To wtedy dzięki holenderskiemu zamówieniu powstał szeroko później publikowany portret Jerzego Grzegorzewskiego goszczonego na Festiwalu z Teatrem Studio.
W Polsce nie ma takich festiwali ludzi kultury, przegrały z Coca - Colowymi i piwnymi eventami i dlatego jako dobre wspomnienie, pomysł tego remake.
Dzięki zaproszeniu Moniki Ney 25 lat później po raz pierwszy zdjęcia pokazałem w Polsce.
W 2017 prezentował ją w ramach Budapest Photo Festival, Lengyel Intezet.

  • Wystawa składa się z 17 pionowych i 12 poziomych, łącznie 29 czarno-białych zdjęć formatu 40x60cm wydrukowanych w technologii Didigraphie na archiwalnym papierze Epsona Traditional Photo Paper, przykrytych 5cm passe-partout i 2mm szybą, w czarnych matowych aluminiowych ramach 50x70cm.
  • Transportowana jest w 2 profesjonalnych skrzyniach 70 x 78 x h72cm.

Wystawie nie towarzyszy katalog, dlatego można ją obejrzeć na www.gieraltowski.pl


« Wierzby » - w poszukiwaniu formy

Wierzba porasta pradoliny rzek, brzegi strumieni i tereny bagniste, a jej próchniejące pnie dają schronienie strzygom i topielicom. Ma ona swoje miejsce w podglebiu naszej kultury ludowej. Ludowy kult wierzby, drzewa pożytecznego, a przy tym siedziby złego i dobrego, popycha nas w kierunku analizy kształtu drzewa jako takiego, jak też szerszego spojrzenia na rolę zbiorowości tych drzew w tworzących tradycyjny polski pejzaż. Jest obecna w pieśniach partyzanckich, a sztuka plakatu związała ją wizualnie z szopenowskimi mazurkami.

Ogławianie, postrzyganie wierzbowych głów z nowych przyrostów dostarczające drewna na opał straciło na znaczeniu, dlatego trudno dziś znaleźć wierzby postrzyżone. Do zdjęć znalazłem je pomiędzy podlaskimi przysiółkami Wojny-Szuby Szlacheckie/Wojny-Szuby Włościańskie.

Z dzieciństwa pamiętam wierzbę opłakującą nasz grób rodzinny na warszawskich Wojskowych Powązkach.
Jako początkujący fotograf zainspirowany twórczością Edwarda Hartwiga, maszerując doliną Wisły z Sandomierza do Tarnobrzega, znalazłem marcowy pejzaż z wierzbami, który szczęśliwym zbiegiem okoliczności umieszczono 15 kwietnia 1964 roku na okładce kultowego dziś tygodnika Świat.

Z własnego doświadczenia wiem, że swojska wierzba zachowuje się jak roślina tropikalna. Patyk wetknięty w błoto, wyrasta w drzewo. Nadwiślańskie bazie wielkanocne zawiezione z Warszawy nad Wigry wyrosły na ponad 5 metrowe drzewa, które fotografowałem przy okazji tego projektu.

Stolicą polskiej wierzby jest podlaskie Wysokie Mazowieckie, którego pryncypialne aleje wysadzane są szpalerami wierzb. Jest to okolica moich przodków, którzy przywędrowali tu w 1560 roku zakładając Stare i Nowe Gierałty. To stąd, ożeniony z Anną Gąsowską z pobliskich Wojny Pogorzel organista dziadek Kazimierz, wywędrował do suwalskiego Bakałarzewa.

Obcowanie z wierzbą wprowadza nas w świat piękna i magii.
Fotografując wierzby w błocie, chłodzie i na wietrze, odczuwałem radość na granicy euforii, bo jako wnuk chłopa związki z tym pejzażem mam zapisane w genach.

Fotografując wierzby jestem rozdarty pomiędzy chęcią zapisu sielskiego pejzażu, a pragnieniem tworzenia abstrakcyjnych kompozycji graficznych.

Chciałbym, żeby moje fotografie wierzb były wypowiedzią w dyskusji o potrzebie czerpania przez sztukę inspiracji z otaczającego nas ducha naszej ziemi.

Warszawa 20 grudnia 2017 r. Krzysztof Gierałtowski

  • Może być pokazywane 10 zdjęć formatu 44x44cm, chronione 2mm pleksi,
    otoczone 3 centymetrowym czarnym passe-partout, oprawione w czarne
    aluminiowe ramy 50x50cm.
    Transport w profesjonalnej skrzyni 70x78xh72cm.

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa NarodowegoProjekt dofinansowany z programu Ministra Kultury i Dziedzictwa
Narodowego na rok 2017 - Sztuki wizualne.




« Wigry nasze Wigry »

Zdjęcia powstałe w latach 1978/1979 były przeznaczone do albumu wydawnictwa Pojezierze, które w 1982 wydało w formie dzienniczka "4 Pory Roku", jedynie teksty Krystyny Jagiełło, reporterki którą zaprosiłem do pracy nad projektem.
Temat był "spalony" i na 35 lat utonął w moim wielusettysięcznym archiwum, a ja zająłem się moją zasadniczą pracą, portrecisty kronikarza polskich indywidualności.
Wrócił w  rozmowach z miłośnikiem fotografii Jarosławem Borejszo, dyrektorem Wigierskiego Parku Narodowego, który docenił wartość czarno-białych zdjęć sprzed 35 lat i zainicjował powstawanie wystawy. Katalog wystawy wydało Muzeum Wigier w Starym Folwarku. Suwalszczyzna, ziemia gdzie z Podlaskich Gierałtów na stanowisko bakałarzewskiego organisty przywędrował w 1903 dziadek Kazimierz, stała się dla mojej rodziny prawdziwą małą ojczyzną. Stąd w 1920, mój szesnastoletni ojciec wyruszył do bitwy Nadniemeńskiej, jako ochotnik w batalionie karabinów maszynowych 41 Suwalskiego Pułku Piechoty. Mój pierwszy oseskowy pobyt w nad wigierskiej Gawrych Rudzie zawdzięczam temu, że w latach 1936-38 ojciec, był w Suwałkach lekarzem tegoż 41 Pułku im. Marszałka Józefa Piłsudskiego. Potem w latach 50-tych pływałem z ojcem po Wigrach pychówką, na brzegi nie wolno było wyłazić, bo krowy - tak jak wcześniej, w dniu zakończenia wojny dziadek Kazimierz - leciały na minach do Bozi.
Z mikołajewską, dawniej cieszkińską skarpą jestem związany od lat 70-tych, kiedy dobiłem do niej żaglóweczką Mak i zobaczyłem 5 kilometrową wysrebrzoną drogę do Cimochowizny. Później na zakupionej 1000 metrowej działce sadziliśmy drzewka owocowe, pamiątką po których są dziś mirabelki i dzika czereśnia. Jeszcze później na skarpę przeniosłem z odległego o 16 kilometrów Gatnego, 80-letni drewniany chłopski dom Ślużyńskich. Dom powstały z połówki zbudowanego w augustowskim Świętym Wojciechu, w roku mojego urodzenia, przedwojennego pensjonatu, zaginionego na wojnie majora.
Kiedy patrzę na historyczne dziś zdjęcia, które wpisują się w modny dziś trend archeologii fotografii, widzę ich naiwność, która ostro kontrastuje z moim opartym na wieloletnim doświadczeniu tworzeniu portretów, ale stanowi to być może o ich wartości. Widzę jednocześnie że fotografie te są bliskie idei "Fotografii ojczystej" Jana Bułhaka, której 60-tą rocznicę powstania obchodzimy w 2018.
Mam nadzieję, że dla widzów kolejnych, prezentacji wystawy, będzie to spotkanie z czarodziejską krainą, która urzekła nas na zawsze.

Suwałki, czerwiec 2018 Krzysztof Gierałtowski

  • Wystawa składa się 54 czarno-białych zdjęć, 21 panoramicznych, w formacie 33x71cm i 33 w formacie 33,5x46cm. Zdjęcia oprawione są w wąskie, czarne matowe, aluminiowe ramki, czarne 3 cm passe-partout i przykryte 2mm pleksi.
    Wystawa podróżuje w 2 profesjonalnych skrzyniach transportowych 77x109xh67cm i 72x74xh96cm.

Katalog w produkcji.




Dostępne są wcześniejsze publikacje


Krzysztof Gierłtowski, Portrety

«Krzysztof Gierałtowski, Portrety» - Wydawnictwo Artystyczne i Filmowe WAiF, Warszawa 1998. Zawiera na 120 stronach formatu 23x30cm, 50 czarno-białych portretów z moimi polskimi komentarzami.
Wstępem opatrzyli książkę Olgierd Budrewicz i Dariusz Karłowicz, a ja krótką refleksją.

Publikację zamówić można za 60 zł plus 13 zł kosztów przesyłki.



Gry z portretem

"Oczyma Krzysztofa Gierałtowskiego" to zestaw 21 czarno-białych kart z portretami w obwolucie formatu 20x30cm, wydany do wędrownej wystawy w Muzeum Historii Fotografii w Krakowie we współpracy z Galerią/Studio Gierałtowskiego w 2002 r. Opatrzony jest esejem Krzysztofa Jureckiego ówczesnego Curatora Dziełu Fotografii Muzeum Sztuki w Łodzi.

Publikacja dostępna za 50,00 zł plus 10 zł kosztów przesyłki.



Gry z portretem

«Gry z portretem» to książka w formacie 27 x 36 cm, wydana w 2005 przez Galerię/Studio Gierałtowskiego, 143 stronicowa dokumentacja moich działań 1962-2004. Są tam recenzję moich wystaw krajowych i zagranicznych. Eseje Stefana Morawskiego, Ryszarda Kapuścińskiego, Jana Szczepańskiego, Jacka Żakowskiego i innych, o fotografii portretowej i moich zdjęciach. Wywiady ze mną i moje teksty o fotografii i nie tylko, varia, śmieszne i oficjalne.

Tę pouczającą szczególnie dla młodzieży pozycję można zamówić
za 27 zł i 13 zł kosztów przesyłki.



Gierałtowski - okładka katalogu

We wrześniu 2005 Galeria/Studio Gierałtowskiego wydała album «Gierałtowski», towarzyszący mojej wystawie w Królikarni/ Muzeum Narodowym w Warszawie, podsumowujący moje 30-letnie portretowanie, 120 stronicowa książka w formacie 23x31,5cm, zawiera 64 zdjęcia czarno-białe i 60 barwnych. Zdjęciom towarzyszą moje subiektywne komentarze. Ponadto album zawiera teksty: Krzysztofa Pomiana, dyrektora naukowego Muzeum Europy w Brukseli, Hansa-Ulricha Lechmanna nadkonserwatora Gabinetu Rycin Galerii Drezdeńskiej, Doroty Folgi-Januszewskiej, dyrektora ds. nauki i edukacji Muzeum Narodowego w Warszawie, w językach polskim i niemieckim.

Publikacja kosztuje 120 zł plus 16,50 zł kosztów przesyłki.



Warszawiacy i inni - okładka katalogu

W grudniu 2008 warszawski Staromiejski Dom Kultury, wydał 26 stronicowy, wielkoformatowy 32x46,5cm, katalog towarzyszący mojej wystawie «Warszawiacy i inni». 18 portretom reprodukowanym w formacie 30x36cm, towarzyszą moje komentarze i esej antropolog kultury Joanny Tokarskiej-Bakir, profesor Uniwersytetu Warszawskiego, w języku polskim i angielskim.

Publikacja kosztuje 80 zł plus 13 zł kosztów przesyłki.



Wszystkie publikacje można zamawiać przez e-mail krzysztof@gieraltowski.pl, podając adres i dane do faktury.
Wpłatę należy kierować na konto w mBanku
nr 97 1140 2004 0000 3702 4861 7519 dla Galerii/Studio Gierałtowskiego,
03-704 Warszawa,
ul. Panieńska 9 m 7
.

Sprzedaż wszystkich prezentowanych tu 8 katalogów prowadzi również Galeria Leica przy ul. Mysiej 3 oraz Ney Gallery&Prints przy ul. Spokojnej 5 w Warszawie.

Wszystkie prawa autorskie do zdjęć i tekstów zamieszczonych na stronie zastrzeżone są na rzecz Krzysztofa Gierałtowskiego © krzysztof@gierałtowski.pl
All Rights Reserved © Copyright Krzysztof Gierałtowski